Marketing zna nasze słabe punkty
Producenci karm doskonale wiedzą, że kupujemy oczami.
Dlatego na opakowaniu pojawia się soczysty stek, pieczony kurczak albo świeży łosoś wyglądający tak, jakby pięć minut temu wyskoczył z fiordu.
Problem w tym, że zdjęcie nie jest składem.
Gdyby było, większość psów jadłaby codziennie restauracyjne menu.
To właśnie dlatego zawsze warto odwrócić opakowanie.
Prawdziwa historia zaczyna się z drugiej strony.
Najpierw sprawdź listę składników
Lista składników to najważniejsza część etykiety.
To właśnie tutaj producent informuje, z czego została wyprodukowana karma.
Składniki podawane są w kolejności od tego, którego jest najwięcej. Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na ich kolejność, ale również na sposób opisania.
Porównaj dwa zapisy:
- mięso z kurczaka
- produkty pochodzenia zwierzęcego
Który mówi Ci więcej?
Zdecydowanie pierwszy.
Im bardziej szczegółowo producent opisuje składniki, tym łatwiej ocenić jakość karmy.
Nie bój się podrobów
To chyba jeden z najbardziej niesłusznie demonizowanych składników.
Słowo „podroby” wielu osobom kojarzy się z odpadami, tymczasem serce, wątroba czy nerki są naturalnym elementem diety psowatych i dostarczają wielu cennych witamin oraz składników mineralnych.
Ich obecność w karmie sama w sobie nie jest niczym złym.
Znacznie ważniejsze jest to, czy producent jasno informuje, jakie podroby wykorzystał, czy chowa je pod bardzo ogólnym określeniem.
A teraz będzie jeszcze ciekawiej...
Na etykietach możesz spotkać kilka podobnych określeń.
I każde oznacza coś zupełnie innego.
Przyznam Ci się do czegoś. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym na szkoleniu z żywienia psów, byłam w szoku. Naprawdę myślałam, że napis „z wołowiną” oznacza, że tej wołowiny jest w karmie naprawdę sporo.
Okazuje się, że... niekoniecznie.
„O smaku wołowiny”
To już jest prawdziwy mistrz marketingu.
Żeby producent mógł napisać na opakowaniu „o smaku wołowiny”, zawartość wołowiny może wynosić od 0 do 4%.
Tak, dobrze czytasz.
Może być jej naprawdę śladowa ilość.
Jeśli ta informacja właśnie Cię zaskoczyła, to witaj w klubie. Mnie również.
„Z wołowiną”
Tutaj przepisy wymagają już trochę więcej, ale nadal mówimy o minimum 4% deklarowanego składnika.
To oznacza, że karma z wielkim napisem „Z WOŁOWINĄ” wcale nie musi być karmą opartą głównie na wołowinie.
Po szkoleniu zaczęłam sprawdzać etykiety w sklepach i szybko znalazłam taki przykład. Z przodu opakowania ogromny napis „Wołowina”, a po odwróceniu opakowania w składzie widniało:
„produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym wołowina 4%)”.
Wszystko zgodnie z przepisami.
Tylko większość z nas spodziewałaby się czegoś zupełnie innego.
„Bogata w wołowinę”
Tutaj producent deklaruje już co najmniej 14% danego składnika.
To zdecydowanie więcej niż w przypadku napisu „z...”, choć nadal nie oznacza, że jest to główny składnik karmy.
„Danie z wołowiną”
Jeżeli na etykiecie pojawia się określenie „danie”, oznacza ono, że deklarowanego składnika jest co najmniej 26%.
To już zupełnie inna ilość niż 4%.
„Wyłącznie wołowina”
To najwyższy poziom precyzji.
Słowo „wyłącznie” oznacza, że 100% składników pochodzenia zwierzęcego w tej karmie pochodzi właśnie z wołowiny.
To szczególnie cenna informacja dla opiekunów psów z alergiami pokarmowymi lub dietą eliminacyjną.
I właśnie dlatego...
...od dziś nie patrz tylko na przód opakowania.
Odwróć karmę i sprawdź, jak producent sformułował deklarację.
Bo różnica między napisami:
- o smaku wołowiny,
- z wołowiną,
- bogata w wołowinę,
- danie z wołowiną,
- wyłącznie wołowina
to nie gra słów.
To konkretne wymagania dotyczące ilości danego składnika w karmie.
A kiedy poznasz te zasady, dużo trudniej będzie Cię nabrać na marketingowe hasła.
„Premium”, „Super Premium”, „Ultra Premium”... czy to naprawdę coś znaczy?
Tutaj wiele osób przeżywa małe rozczarowanie.
Bo określenia Premium, Super Premium czy Ultra Premium nie są gwarancją jakości.
To przede wszystkim nazwy marketingowe.
Oczywiście wiele dobrych karm używa takich określeń, ale równie dobrze można znaleźć produkty oznaczone jako „premium”, których skład wcale nie zachwyca.
Dlatego zamiast sugerować się dużym napisem na froncie opakowania, zdecydowanie lepiej zajrzeć do składu.
To on mówi prawdę.
Nie demonizuj dodatków
Słowo „dodatki” często budzi niepokój.
Tymczasem nie wszystkie dodatki są złe.
Niektóre odpowiadają za trwałość produktu, inne wpływają na smak lub zapach, a jeszcze inne dostarczają witamin, minerałów czy składników wspierających stawy, skórę albo odporność.
Najważniejsze jest to, jakie dodatki zastosowano i w jakim celu.
Sucha, mokra czy półwilgotna?
To pytanie pojawia się bardzo często.
Karma sucha zawiera zwykle około 3–11% wody, dlatego jest najbardziej skoncentrowanym źródłem energii.
Karma mokra zawiera nawet 70–80% wody, dzięki czemu pomaga zwiększyć ilość płynów pobieranych przez psa.
Pomiędzy nimi znajduje się karma półwilgotna, która łączy cechy obu rodzajów.
Nie oznacza to jednak, że jeden typ karmy jest zawsze lepszy od drugiego.
Najważniejsze jest dopasowanie żywienia do potrzeb konkretnego psa.
Co warto zapamiętać?
Nie daj się zwieść pięknym zdjęciom i dużym napisom na opakowaniu.
To, co naprawdę kupujesz, znajduje się z tyłu.
Jeżeli nauczysz się odróżniać deklaracje „o smaku…”, „z…”, „bogata w…”, „danie…” i „wyłącznie…”, większość marketingowych sztuczek przestanie na Ciebie działać.
Pamiętaj również, że sama ilość deklarowanego składnika nie świadczy jeszcze o jakości całej karmy. Liczy się również rodzaj użytych surowców, sposób ich opisania oraz cały skład produktu.
🐾 Od Psiej Szamki
W Psiej Szamce wierzymy, że najlepszym doradcą jest wiedza.
Nie chcemy przekonywać Cię, że istnieje jedna „najlepsza karma”. Chcemy nauczyć Cię samodzielnie czytać etykiety, rozumieć skład i świadomie wybierać produkty dopasowane do potrzeb Twojego psa.
Bo kiedy wiesz, na co patrzeć, marketing przestaje mieć nad Tobą przewagę.
Jeśli szukasz produktów z przejrzystym składem i dokładnie opisanymi recepturami, zajrzyj do naszej oferty.
Teoria za nami. Czas na praktykę! W kolejnym artykule analizujemy prawdziwe etykiety karm i pokazujemy, jak wykorzystać tę wiedzę podczas zakupów.